No więc zaczęło się... trochę przykro, bo niezaliczonym w miarę prostym egzaminem, ale to jest tak, jak się nie wierzy swojemu pierwotnemu myśleniu i pieprzy się najprostsze zadania - trochę w tę sesję przeszarżowałem z otwartością, jeżeli chodzi o rozwiązania zadań :)
Ale co robić w wakacje, czas fizycznego wysiłku i intelektualnego odpoczynku? Pracować! Ruszyła machina przygotowująca dosyć ciekawy produkt - ja uczę się aktualnie Ruby on Rails, a mój brat przygotowuje wszelkie potrzebne layout i już za około tydzień robota ruszy pełną parą. Chyba wszyscy już przypuszczają, że nie warto się nawet pytać co to konkretniej będzie, bo i tak nie odpowiemy. Mamy być to drobne zaskoczenie, może nie jakaś cudaczna rewolucja, bo nie o to nam chodzi - chcemy kolejnego przydatnego narzędzia, a ja przy tym chcę pożreć kolejne technologie, ot w ramach hobby.
Oczywiście na tym praca się nie skończy - to zrobienia mam jeszcze przynajmniej dwa serwisy, kompilator i type-checker na pracownię z Programowania i jakieś mniejsze popierdułki. Oprócz tego trzeba by się trochę przewietrzyć i po górach połazić. W każdym razie zapowiada się pracowicie, ale to jest akurat poprawne. A, jeszcze do poprawki trza się przygotować. Damy radę!