Psia jucha

Dodane 19 czerwca 2006 o 17:48:13 w kategorii ' studia, życie ',

Psia jucha, kurcze pióro... Egzamin, który dzisiaj dane mi było pisać okazał się łatwym. Jednak by nie podnosić publiczności (czyli siebie) na duchu pragnę dodać iż spieprzyłem trochę sprawę, przez co nie wiem, czy zdam czy nie. A wystarczyło jeszcze z rana zajrzeć na reguły wnioskowania. Kurczę.

Ostatnio ściągnąłem sobie nową zabawkę - JDeveloper wyprodukowany przez Oracle - i muszę przyznać, że fajnie mi się nią bawi. Wizualny edytorek GUI aplikacji, ładnie generowany kod. Do tego przyjemnie wszystko wygląda i tylko trochę muli (bo bo nie ma lekko, nie ;)).

Nic, wracam do plucia sobie w brodę.



Sesja

Dodane 14 czerwca 2006 o 02:01:50 w kategorii ' studia, życie ',

No niestety, każdego dopada. Dlatego przez jakiś czas będzie cisza na moim joggerze. Aktualnie męczę Programowanie (trochę z teorii języków formalnych, trochę z dowodzenia poprawności, rachunku lambda i różnych paradygmatów programowania), potem będę walczył z Algebrą (w międzyczasie - Sieci komputerowe). Na deser zostaje Analiza II. Trzymajta kciuki!



Dzisiejsze odkrycia

Dodane 05 czerwca 2006 o 23:00:35 w kategorii ' praca, studia, życie ',

Kolejne odkrycia warte zapisania w moim internetowym pamiętniczku:

  • Okienko, które się otwiera podczas ładowania całej aplikacji to splashscreen. Dotąd jakoś ominął mnie ten termin, a zawsze ciekaw byłem, jak takie coś zmontować. Okazało się, że jest to dziecinnie proste, przynajmniej w Javie i jej podobnych. Może to zacznie nową erę w programowanych przeze mnie aplikacjach?
  • ANSI C nie jest aż tak paskudne, jak by się mogło zdawać. Może niskopoziomowość nie jest aż taka straszna?
  • Pokora jest zawsze mile widziana. Zawsze!



Nowości w mojej głowie.

Dodane 30 maja 2006 o 23:55:30 w kategorii ' studia ',

Dzisiaj dowiedziałem się, że:

  • Google ma brzydki kod HTML. Tzn. nie stosuje takich podstawowych zasad jak trzymanie atrybutów w cudzysłowach... Na inne aspekty nie patrzyłem, bo tylko to mnie dziwiło, gdy próbowałem ściągać (szukając nazw przez pattern matching) obrazki z googla za pomocą mojego programu z Sieci (taki przedmiot na studiach). Obrzydliwość i perwersja.
  • Istnieje coś takiego jak znacznik base, który wg mnie ustala bazowy URL do którego doklejane będą inne adresy przy jakimkolwiek linkowaniu. Takie rozwiązanie zostało zastosowane na stronie mojego Instytutu Informatyki, przez co również mój program się wykładał... Hehe, to chyba klasyk, że jak coś chce się pokazać na pracowni, to nagle się cały wywala :)

Constans: SML to szit...



Zbliża się sesja - hura

Dodane 29 maja 2006 o 20:57:58 w kategorii ' studia, życie ',

Z powodu zbliżającej się sesji zmniejszyła mi się diametralnie ilość czasu wolnego. Przez cały weekend i dzisiaj robiłem zadania domowe z algebry, zaraz będę robił programy w SMLu. I nie mam czasu pisać niczego fajnego.

Chciałem wspomnieć trochę o ostatniej pielgrzymce Benedykta XVI do Polski. Byłem na jednym ze spotkań, konkretniej w Krakowie na Błoniach w sobotę. Wg mnie było świetnie - dobre kazanie, zarówno B16 jak i później biskupa na Eucharystii. Do nabożeństwa dobrali bardzo dobre filmy opowiadające o różnych ludziach, których można by uznać, że są przegrani. Wszystko cisnęło po emocjach, i może to nie dobrze, bo trąci manipulacją. Staram się być bardzo odemocjonalniony religijnie, jednak ta impreza będzie dla mnie pamiętna właśnie ze względu na pewne podniecenie związane z obecnością Benka i całego tego tłumu, z którym tworzyłem wspólnotę tego dnia. Co do komentarzy okołopielgrzymkowych - wypowiadał się nie będę, bo niestety nie powiem nic mądrego czy nowego z tych sprawach. Dla mnie ważna była tamta chwila i tyle. :)

Odnośnie życia programistycznego - kończę swój projekt na pracownię, nazwany yget. Jest to narzędzie do ściągania witryn razem z obrazkami do danego zagłębienia w linkach. Aplikacja dosyć prosta, pisana w Javie w oparciu o HttpURLConnection, dzięki czemu nie muszę się pieprzyć z obsługą protokołu HTTP za bardzo. Brakuje mi tylko obsługi autentykacji Basic i chwilowo brakuje mi pomysłów na rozwiązanie tego właśnie problemu - oczywiście chodzi mi o przekazywanie juz wpisanych haseł do innych stron w danej domenie które również wymagają autoryzacji. Jeśli ktoś ma jakiś fajny pomysł to byłbym wdzięczny za naprowadzenie mnie nań.



Nocne Javowe odkrycia.

Dodane 14 maja 2006 o 02:01:17 w kategorii ' studia ',

  1. Aby móc zapisywać plik na jego końcu należy pisać poprzez FileOutputStream (opakowany oczywiście w PrintWritera) z ustawionym parametrem append na true. I zamiast 10 linii kodu robią się cztery! :)
  2. Do szybkiego formatowania dat najlepiej używać SimpleDateFormat. Format aplikuje się w konstruktorze (budowa chyba taka sama, a przynajmniej podobna do patternsów z PHPca), datę pobiera z GregorianCalendar i szafa gra!
  3. ZAWSZE czytać API, ew. googlać. Rozwiązania metodą cepa są zazwyczaj durne.



Zaczęły się juwenalia, czas nadrabiania zaległości

Dodane 09 maja 2006 o 22:48:33 w kategorii ' studia, życie ',

Hura! Wreszcie juwenalia! Czas błogich zabaw, pijaństwa i totalnej rozpusty. Tym bardziej się cieszę, że praktycznie w ogóle nie będę brał w nich udziału.

Rzec by się chciało - cóż to za student kaprawy, co zabawić się w chwili swego święta nie chce. Wtóruje mu głos w mej głowie - łajdaku, świnio! Jednak serce nie sługa - podczas juwenaliów postanowiłem nadrobić zaległości. Oprócz tradycyjnego poświęcenia czasu Programowaniu (w sensie przedmiotu na studiach), postanowiłem zrobić wreszcie zadania domowe z algebry (abstrakcyjnej), by zaliczyć jakoś ćwiczenia. Pocieszającym jest fakt, że już dwa zaliczenia mam w kieszeni, trzecie powoli też, a z czwartym myślę, że też nie będzie problemu.

Jednak moja ambicja mówi mi: Jachu, pisz program z Sieci (kolejny przedmiot). Zatem prawdopodobnie najbliższy weekend (który zaczyna się już jutro wieczorem) spędzę przy komputerze i kartce papieru.

Dzięki Bogu, że chociaż w środę pójdę na drobny lansik z karaoke, bo tak to by szło zwariować.

A tak by być do końca szczerym - dla mnie juwenalia się skończyły wraz z końcem koncertu Pogodno na Marsowych Polach. Reszta koncertów, które się we Wro szykują, będzie raczej dupna, może poza Lili Marlene czy Lao Che.



Interpreter - chyba skończony

Dodane 27 kwietnia 2006 o 00:54:58 w kategorii ' studia ',

Jakem już wspomniał w poprzednim poście pisałem niedawno interpreter. Pewien całkowitego sukcesu, nie testując zbyt dokładnie gotowego programu wysłałem ów już jako niby działający świetnie, a tu się okazało, że przynajmniej 10 testów na 40 nie przechodzi. Wynik niby i tak nie taki zły, jednak nie starczał, bo zaliczenia przez to nie miałem. Wyjścia również dzięki temu nie miałem - poprawki trzeba było zrobić, i to jak najszybciej, bo ostateczny termin oddania interpretera minie w poniedziałek przyszły. A, że wtedy będę chadzał po górach, to zabrałem się za poprawki już wczoraj. Początki były ciężkie - nie wiedziałem kompletnie co jest źle. Fakt jest taki, że jedna poprawka była oczywista (zapomniałem o relacji różności), druga też dosyć prosta - w pewnym momencie program mi się zapętlał, bo pętle, która nigdy nie powinna się skończyć, ew. kończyła się przy bardzo dobrych wiatrach :) Jednak później szło jeszcze gorzej - zabawa z Eclipse'owym debugerem do Javy, a debugowanie programu interpretującego inny program jest trochę idiotyczne, bo niby tkwisz w odpowiednim kodzie, ale nie wiesz, jakiej on instrukcji odpowiada, więc mieszasz się totalnie. Wtedy pomaga trik z dodawaniem printa wszędzie tam, gdzie czujesz, że coś się kopie. Innym przydatnym sposobem znajdowania błędów było drukowanie dokładnych lokalizacji błędów (przy użyciu printStackTrace) oraz używanie jakichś pól do przechowywania szczegółów wyjątku.
Okazało się również, o dziwo, że funkcji ma być przekazywane nie aktualne środowisko (aktualne w sensie używane w trakcie wywołania), a środowisko w którym funkcja została zdefiniowana. Tego założenia niestety nie rozumiem, jednak postanowiłem się do niego zastosować, przy lekkim nagięciu, tj. owszem używam środowiska definicyjnego (tak je szalenie nazwę), ale oprócz tego aktualnego i oczywiście do całości aplikuję parametry wywołania. Nie wiem, czy to do końca poprawne, jednak jak narazie program przechodzi wszystkie testy, więc powinno być dobrze.
Ostatnim problemem była zła obsługa is_null, funkcji sprawdzającej, czy dana zmienna jest pusta. Jak się okazało... zapomniałem przekompilować gramatykę, przez co miałem starą klasę parsującą, co niestety powodowały błędy w jednym teście.
Ostatecznie zwyciężyłem - interpreter został ukończony, mam nadzieję, że jutro zostanie on pozytywnie oceniony i będę miał z nim spokój. I git! Jak narazie mnie jednak czeka jeszcze kolos z analizy. A, coś od serca napisałem dzisiaj na kanapie. Zobaczcie, jeśli chcecie, Wy nieczytelnicy.



Interpreter - cdn-ł

Dodane 25 kwietnia 2006 o 01:33:42 w kategorii ' studia ',

Miało być tak pięknie - interpreter koncepcyjnie działał cudownie, jednak teoria różni się znacząco od praktyki. Wprowadzając do tematu - miałem napisać interpreter prostego języka programowania, nieczuły na typowanie, obsługujący struktury, funkcje, ify i while. No i napisałem - niby wszystko miało działać ładnie, a tu się okazało, że zapomniałem o funkcji != (przez co wywalił mi się jeden test). Jakiś inny test się zapętlał i testowarka nie sprawdzała dalej. I tak oto, z radości z ukończenia interpretera przeszedłem w smutek z powodu błędów tegoż. W każdym razie czas na poprawki.



Jogger.PL (c) 2006
  • RSS feed,
  • Valid XHTML and CSS,
  • Wszystkie prawa zastrzeżone.